Ogólny Opis

Po 11 latach, po długich oczekiwaniach wreszcie do waszych rak dociera lub dotarł najnowszy film kinowy, którego tytuł można przetłumaczyć jako: „Cześć! Son Goku i przyjaciele powracają.”. Uważam, że tytuł jest właściwie skondensowaną treścią filmu, ale dlaczego takie mam zdanie wyjaśnię na końcu, na razie przejdźmy ogólnie do fabuły tegoż dzieła japońskich animatorów. Ogólnie kinówka opowiada o bankiecie u Herkulesa dla zasłużonych ludzi w walce z Buu, który jak to bywa w filmach tego typu, zostaje zakłócony przez nieznajomych z kosmosu. Okazuje się ze to brat Vegety ląduje na Ziemi z żoną prosząc księcia Sayian o pomoc w pokonaniu ludzi z Ginyu Force ( Brzmi dziwnie prawda?). Gdy kosmici lądują na ziemi walczą z Trunksem i Gotenem, po czym po zażartej walce Goku rozprawia się za pomocą fali uderzeniowej z wrogiem. Krótka fabuła krótki filmik, 33 minuty z życiorysu wyjęte, pytanie czy warto to obejrzeć, wiedząc teraz ze fabuła jest wręcz „przednia?” Jako koneser tego gatunku z pełna odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że dla prawdziwego fana DB ta pozycja jest wręcz obowiązkowa. Co prawda fabuła jest naciągana, ale przez to również innowacyjna i zupełnie różna od tych oglądanych wcześniej. Uznałbym tą kinówke jako rodzaj reklamy, by zachęcić potencjalnych widzów do zaciekawienia się tym Anime. W filmie pokazanych jest wiele technik, efektów specjalnym, a największą zaletą tego odcinku OAV jest nie przeciętny humor, który urozmaica nam minuty spędzone przed ekranem. Ale cóż powiedzmy może, czym objawia się innowacyjność, o której wspomniałem wcześniej. Po pierwsze kreska jest zupełnie inna niż ta, którą widzieliśmy wcześniej, jednak wielu fanów DB poczuje lekkie rozczarowanie, bo wydaje się ona strasznie chaotyczna i niedbała. Ja jednak uważam ze nie jest wcale tak najgorzej, myślę ze wy fani polscy przekonacie się do nowego interfejsu bohaterów Dragon Balla. Ciekawa innowacją jest zmiana koloru włosów poziomu SSJ na zloty wręcz bolący po oczach, z jednej strony można stwierdzić ze jest on przejaskrawiony, dochodząc jednak do głębszej refleksji stwierdzam, że takie rozwiązanie nie jest wcale złe, ponieważ z tak dobra graficzką trochę licho by wyglądały takie zwykle żółte kłaki, ale to tylko moja taka drobna dygresja. Hm kolejna nowością a wręcz łamaniem konwencji filmów kinowych czy tez odcinków OAV jest sam przebieg odcinku. Przybywający wróg nie stanowi właściwie zagrożenia dla Ziemian, potwory są właściwie jedynie workami treningowymi dla Trunksa i Gotena, po za tym stwory są cały czas kontrolowane przez Goku, Vegete i Piccolo. Jest to zupełne złamanie „reguły”, że, Goku i/lub Vegeta musi stawić czoła ostatecznemu zagrożeniu, aby Ziemia nie została zniszczona lub nawet cały wszechświat. Podczas walki młodych Saiyan z potworem nie odczuwa się napięcia, film ogłada się że tak się wypowiem dość lightowo, bez żadnych emocji po za śmiechem, zwłaszcza, gdy Vegeta daje z siebie zrobić loosera. Śmieszy w filmie jest również Genialny Żółw oraz żona Trable’a tak sama z siebie. Oprócz innowacyjności oczywiście jak to przystało na naciągana fabułę występuje sporo nieścisłości. Samo istnienie brata Vegety jest dość wątpliwe, bo czyż książę Saiyan aż tak się „fochał” na swego krewnego, by zataić o nim informacje przez cale 293 odcinki DBZ? Jest to oczywiście wymysł mało kreatywnych animatorów z Japonii, jednak ta osoba trzyma fabule jakoś w ryzach. No, ale prawie bym zapomniał wspomnieć coś o owych wrogach atakujących naszych bohaterskich Ziemian. Otóż kosmici są klasycznie ubrani w zbroje Sayiańskie, lecz ich wygląd jest dość kompromitujący i potwierdzający mą tezę, że jest to reklama a nie odcinek OAV z prawdziwego zdarzenia. Kosmici przypominają powiększonego słodziutkiego Guldo ( tak to ten zielony pokraka z Ginyu Force), na których zbroja jest całkiem mocno opięta (ach może maja sarmackie korzenie). Mimo nie pozornego wyglądu „potworki” potrafią dać niezłego kopa Trunksowi i Gotenowi, ulęgają nawet scaleniu, lecz jako postać fuzyjna(czyli jedna wielka fioletowa klucha) nie są wstanie pokonać Gotenksa. Mimo umiejętności puszczania ze swej paszczy czegoś na podobieństwo Death Balla w ciągu paru sekund zostają unieszkodliwieni przez Goku, po czym na końcu filmu można zobaczyć że, w pewien sposób zaprzyjaźniają się z Team Z. Wraz z końcem odcinka czas na podsumowanie. Film ogólnie jest przypomnieniem, czym charakteryzowali się Goku oraz przyjaciele, jest to jakby spotkanie po latach (choć dobrze wiemy ze prawdziwi fani cały czas powtarzają materiał) dlatego tytuł filmu jest właściwie taki a nie inny. Reasumując, polecam tą kinówke, jako coś w rodzaju leczenia tęsknoty za Goku i innymi ziomalami z Dragon Balla. Mimo wszelkich wad ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego fana tego gatunku
Ocena
GRAFIKA: 7,5
FABUŁA: 5
HUMOR: 9
POMYSŁ: 7
SPOTKANIE GOKU PO LATACH: BEZCENNE
CAŁOKSZTAŁT: 8
Screeny

By Gimli
|